Leki ze zwłok: historia, o której farmacja wolałaby zapomnieć
Od późnego średniowiecza do XVIII wieku ludzkie szczątki były oficjalną częścią europejskiej medycyny. Zjawisko zwane kanibalizmem medycznym powstało z błędu tłumaczenia arabskiego słowa "mumia" – uczeni utożsamili leczniczą żywicę z substancją balsamującą, wnioskując że ciało musi mieć moc leczniczą. Europejskie elity, w tym naukowcy i arystokracja, legalnie kupowały proszki z ludzkich kości, czaszek i tłuszczu w aptekach.
Artykuł dostępny na Facebooku
Pełną treść przeczytasz w opublikowanym wpisie na Facebooku albo po zalogowaniu.
Przeczytaj na Facebooku